Zespół Threat Intelligence firmy NordVPN ostrzega przed fałszywymi emulatorami PlayStation 5, które krążą po GitHubie. Zamiast uruchamiać gry, instalują na komputerze złośliwe oprogramowanie kradnące hasła i inne dane, a na końcu usuwają po sobie ślady.

Pod co podszywają się złośliwe repozytoria

Według badaczy strony takich repozytoriów naśladują prawdziwe projekty emulacyjne, żeby użytkownik nie zorientował się, że pobiera coś innego. Na razie wykryto kopie podszywające się pod popularne emulatory Kyttyps5 i AnyPS5.

Zdaniem technologicznego dyrektora NordVPN, Marijusa Briedisa, miłośnicy emulacji są dla przestępców wygodnym celem, bo często pobierają eksperymentalne programy z GitHuba i uruchamiają niepodpisane pliki. Briedis ujął to krótko: „Fani emulacji to idealny cel”.

Jak działa atak

Po pobraniu i uruchomieniu fałszywka działa w trzech krokach:

  • dodaje wyjątki w Microsoft Defender, dzięki czemu jej pliki nie są skanowane przez antywirus,
  • uruchamia plik wykonywalny, który według NordVPN jest programem typu infostealer i zbiera hasła oraz inne dostępne dane,
  • odpala skrypt czyszczący, który kasuje pliki samego malware’u.

Efekt jest taki, że właściciel komputera może nie zauważyć ani samej infekcji, ani tego, co zostało skradzione.

Jak się zabezpieczyć

Zalecenia badaczy są proste, choć wymagają czujności:

  • sprawdź dokładnie, skąd pobierasz – upewnij się, że repozytorium faktycznie należy do zespołu stojącego za danym emulatorem,
  • uważaj na kopie o świeżej dacie utworzenia i z niewielką liczbą opinii,
  • nie wyłączaj antywirusa na czas pobierania ani instalacji, nawet jeśli instrukcja tego wymaga.

Co to oznacza dla polskich graczy

W materiale źródłowym nie ma informacji o skali ataku ani o poszkodowanych w konkretnych krajach. GitHub jest jednak serwisem globalnym, a Windows i Microsoft Defender to oprogramowanie, z którego korzysta wielu Polaków. Dlatego ostrzeżenie dotyczy także nas. Sprawa jest o tyle ciekawa, że Sony – jak podano – ogłosiło w tym roku, iż nie będzie już oficjalnie przenosić swoich gier first party na PC. To może tłumaczyć rosnące zainteresowanie emulatorami, a przy okazji stwarza przestępcom okazję do podszywania się pod nie.

Jeśli podejrzewasz, że uruchomiłeś taki plik, to według ogólnych zasad bezpieczeństwa (nie pochodzą one z raportu NordVPN) warto zmienić ważne hasła z innego, czystego urządzenia, włączyć uwierzytelnianie dwuskładnikowe i sprawdzić w ustawieniach Defendera, czy nie pojawiły się nieznane wyjątki. Samo wykorzystywanie emulatorów to osobna kwestia, ale ta historia pokazuje, że nawet jeśli korzystasz z narzędzia z pozornie zaufanej platformy, liczy się źródło, z którego je pobierasz.

Źródło: Engadget – „Fake PS5 emulators on GitHub are spreading password-stealing malware”

Author

Comments are closed.

ubezpieczenieauta.com.pl porownywarka-internetu.com tubebox.pl